Seminarium Duchacze

 

Nazywam sie Izaak Antwi-Boasiako. Pochodzę z Ghany, która leży na zachodzie Afryki. Jestem Duchaczem. Do Zgromadzenia Ducha Świętego, znajdującego się w obrębie Prowincji Ghany, wstąpiłem u siebie w Ghanie. Ta Prowincja jest jedną z najliczniejszych całego Zgromadzenia.

Ludzie często pytają mnie, w którym momencie życia odkryłem swoje powołanie. Poczułem je, gdy byłem w ostatniej – czwartej – klasie liceum. W Ghanie liceum trwa cztery lata. W tamtym momencie naprawdę się tego obawiałem, ponieważ myślałem, że kapłaństwo jest przede wszystkim dla tych, którzy, np., są lub byli ministrantami, lektorami, itd., słowem – blisko ołtarza Jezusa. Nigdy nie byłem ministrantem ani lektorem w mojej ghanijskiej parafii, lecz to Pan Bóg powołuje, więc wie, co każdy może robić w Jego ogrodzie, Jego świątyni. Po maturze w Afryce postanowiłem pójść do seminarium i zobaczyć, co oni tam robią. Później nie chciałem już wrócić, bo tam mi się podobało.

 

Po wstąpieniu do Duchaczy w Afryce odbyłem całą pierwszą część formacji (pierwszy cykl,  tj. postulat, nowicjat oraz studia filozoficzne) u siebie w Ghanie. Natomiast drugą część formacji – staż i studia teologiczne – zrobiłem w Polsce. W ten oto sposób znalazłem się w polskim seminarium. Na zaproszenie Polskiej Prowincji Zgromadzenia Ducha Świętego przyjechałem do Polski jako kleryk. Decyzja o przyjeździe tutaj była dla mnie bardzo trudna, ponieważ obawiałem się m. in. tutejszej pogody, a także języka. Potem kleryk – wytypowany wcześniej przez radę prowincjalną w Ghanie – nie zgodził się na tę decyzję z uwagi na obawy, które nękały również mnie samego. Nie ulega wątpliwości, że studia teologiczne w języku polskim są wyzwaniem dla każdego obcokrajowca.

Przyleciałem do Polski w 2011 roku pomimo tych dwóch obaw. Wtedy odczułem, że Pan Bóg wie, co trzeba zrobić w momencie, gdy my nie wiemy. Prowadził mnie przez cały mój pobyt w Polsce, dzięki temu dokończyłem studia teologiczne. Będąc w Polsce jako obcokrajowiec musiałem uczyć się języka polskiego. Z tego powodu w 2012 roku jeździłem na kurs języka polskiego w Poznaniu. W tamtym okresie mieszkałem w parafii duchackiej w  Puszczykowie, dlatego że robiłem jednocześnie staż misyjny w parafii i kurs językowy w Poznaniu. Po zakończeniu stażu misyjnego i kursu językowego wróciłem do Bydgoszczy do Seminarium Duchackiego, żeby rozpocząć studia teologiczne po polsku.

Jestem bardzo wdzięczny Panu Bogu za wszelkie Jego łaski otrzymane w ciągu czterech lat studiów. Dzięki Niemu dałem radę skończyć je pomimo obawy dotyczącej języka. Co więcej – złożyłem śluby wieczyste oraz otrzymałem święcenia diakonatu pod koniec piątego roku studiów.

 Chwała Panu!

 

Izaak ANTWI-BOASIAKO, CSSp